Sekrety Urody Nataszy Urbańskiej – Her Beauty

Sekrety Urody Nataszy Urbańskiej

Advertisements

Jest wysoka, ma piękne blond  włosy. Na Instagramie zamieszcza tylko profesjonalne zdjęcia  i tylko z make-upem. Po co tak bardzo się stylizuje, skoro jest z natury piękną kobietą?

Przeczytałem na Twitterze różne rzeczy. Na przykład, że poza nieziemską urodą, Natasza niczym więcej nie jest w stanie zachwycić, nie jest najbardziej świecącą gwiazdą polskiego Olimpu. Jednak ci, którzy śledzą Nataszę, wiedzą, jak różnorodny i najwyższej klasy produkt tworzy. Jest aktorką filmową, lektorką literatury klasycznej, użycza swego głosu również w kreskówkach, a w dodatku jest też piosenkarką pop. Jest prawdziwa jako człowiek show-biznesu, i jej sukces nie każdy potrafiłby powtórzyć. Potrafi zachwycić na ekranie. Proponuję przypomnienie kim była i jest Natasza, i jak wyglądała w filmach i w mediach społecznościowych. 

Kiedy miała 20 lat.

W młodości była także gimnastyczką artystyczną, a nawet prezenterką telewizyjną. Była bardzo wysportowana. Od 1993 roku do dziś jest związana z teatrem muzycznym Studio Buffo, w którym jest niekwestionowaną gwiazdą uwielbianą przez wierną publiczność. To jej alma mater, miejsce, gdzie wszystko się zaczęło. Od sierpnia 2007 występowała w cyklu programów telewizyjnych “Przebojowa noc” i “Złota sobota” nadawanych przez Pierwszy Program TVP, gdzie śpiewała w duetach oraz jako solistka. Sporego rozgłosu dostarczył jej również związek małżeński, który zawarła w 2008 roku ze znanym reżyserem musicalowym, Januszem Józefowiczem.

W wieku 30 lat.

Pierwsza fala sukcesu. Jej zdjęcia pojawiały się we wszystkich czasopismach. Często nosiła asymetryczne elementy stroju, tworząc piękne fashion pictures. W roku 2011 zagrała w dwóch filmach. W 2011 Pomponik.pl pisał, że Jerzy Hoffman uratował Urbańską dając jej drugorzędną rolę w filmie „Bitwa Warszawska 1920” (2011). Brzmi bardzo patriarchalnie, jak na mój gust. Mężczyzna ratuje piękną kobietę, ale od czego? Od zapomnienia? Jej rola w „Policie” Janusza Józefowicza (2011) była większym sukcesem, niż patriotyczny film Hoffmana. Natasza zagrała Polę Negri, która jako jedyna zapisała się w historii światowego kina na początku 1920. Siłą, talentem i uporem stała się prawdziwą gwiazdą i podbiła Hollywood. Dwa filmy, dwa dramatycznie różne obrazy. U Hoffmana, Natasza gra tylko żonę ważnego oficera, a u Józefowicza jest emancypowaną twórczą gwiazdą światowego formatu.

Teraz, kiedy jest po 40 

Nie tak dawno zagrała w kontrowersyjnym filmie „365 dni” (2020). Tam gra Annę, kochankę niejakiego Massimo, który wymienia ją na inną kobietę. Ten film ma atmosferę Księcia Persji, tylko arabski „szejk” wybiera nie harem, a towarzystwo polskich celebrytek. Arab więzi ją i uczy ją posłuszeństwa. Jej deklaracje zgody wydają się drażniąco humorystyczne. Wprawdzie film nieźle się ogląda, ale na mój gust za bardzo przedstawia kulturę patriarchatu i kulturę gwałtu. Nie jest to soft porno, ale forma męskiego libido w soft wersji. 

Jednak są inne projekty Nataszy Urbańskiej. Na przykład, proponuję jej posłuchać  w nowatorskiej odsłonie fragmentu noblowskiej powieści Henryka Sienkiewicza. W opisie ktoś słusznie napisał: „Lektury szkolne kojarzą nam się bardziej z obowiązkiem, niż przyjemnością. Wydają się odległe od naszej rzeczywistości. Nie szukamy w nich siebie i problemów, które nas dotyczą. A gdyby tak zajrzeć głębiej i spojrzeć na przekaz, który niosą? Mogłoby się okazać, że wcale takie odległe nie są.” 

Loading...

Po 40: Woda i żywność

W rozmowie z „Super Expressem” aktorka zdradziła sekret swojej urody. Podkreśliła, że stara się jeść głównie produkty z własnego gospodarstwa. W trakcie pracy na planie zdjęciowym zawsze ma przy sobie butelkę wody oraz zdrowe przekąski. – Bardzo zwracam uwagę na to, co jem. Staram się sięgać po produkty z własnego gospodarstwa, a poza domem mieć przy sobie zdrowe przekąski, aby nie kusiło podjadanie na mieście. Zawsze mam przy sobie butelkę z filtrem, dzięki czemu nie zapominam o piciu wody – podkreśliła. Artystka dodała, że przykłada sporą wagę do regularnych treningów. – Ruch towarzyszył mi od zawsze, jest podstawą dobrego samopoczucia i zdrowia, a co za tym idzie – także wyglądu. Ćwiczę pilates i jogę”.

Po 40: Mezoterapia

Natasza Urbańska przyznała, że korzysta z zabiegów medycyny estetycznej. 

„Regularnie chodzę na mezoterapię. Energię i witalność daje mi moja praca, mój związek, moja rodzina i przyjaciele. To ważne otaczać się ludźmi, którzy życzą ci dobrze, a nie ciągną w dół. Tak, mam 43 lata i dopiero zaczynam. To nie cyferki są ważne, ale to, jak postrzegamy siebie, wiara w siebie i swoje możliwości” – mówiła w wywiadzie dla Wprost.

Advertisements